niedziela, 30 listopada 2014

Orientalny rosół-Ramen

U mnie w rodzinie wszyscy bardzo lubimy tradycyjny niedzielny rosół. Ja jednak ciągle czegoś szukam i lubię poznawać nowe smaki. Tym razem niedzielny rosół ustąpił miejsca japońskiemu odpowiednikowi. Mimo iż lista składników może na pierwszy rzut oka przerazić uwierzcie-nie ma nic prostszego.


Składniki na rosół:

  • 2 ćwiartki z kurczaka
  • 1 filet z kurczaka
  • 30 dag pieczeni wołowej
  • 30 dag szynki wieprzowej
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 1/2 korzenia selera 
  • 1 pietruszka
  • 10 cm pora
  • 1 cebula
  • sól, pieprz
  • 1 łyżka oleju
Składniki na bazę:


  • 2 łyżki oleju słonecznikowego
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 4 łyżki sosu sojowego
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 cm kawałek świeżego imbiru
Dodatki:
  • kawałek pora
  • marchewka
  • grzyby moon
  • grzyby shiitake
  • kawałek papryczki chilli
  • kilka różyczek brokuła
  • jajka ugotowane na półtwardo
  • makaron (sojowy, ryżowy lub jak u mnie soba)

Mięso wieprzowe i mięso wołowe obsmażamy na rozgrzanym oleju aż nabiorą złoto-brązowego koloru. Przekładamy do garnka razem z filetem z kurczaka i ćwiartkami. Zalewamy wodą aż przykryjemy składniki i zagotowujemy. Zbieramy szumowiny. Dodajemy warzywa i gotujemy ok 40 min. Doprawiamy pieprzem i solą. Z solą uważamy ponieważ do bazy będziemy dodawać słonego sosu sojowego.
Gdy rosół nam się gotuje możemy przygotować bazę.
W rondelku rozgrzewamy olej słonecznikowy i sezamowy. Dodajemy przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku i starty na drobnej tarce imbir. Smażymy kilka minut i dolewamy sos sojowy. Mieszając gotujemy przez chwilę do powstania kremowej konsystencji. Zdejmujemy z ognia.
Przygotowujemy dodatki:
Marchewkę, papryczkę chilli i pora kroimy w drobniutkie słupki. 
Brokuły wrzucamy na osolony i posłodzony wrzątek i gotujemy 4 min. Odcedzamy i przelewamy zimną wodą.
Grzyby moon i grzyby shiitake zalewamy wrzątkiem, odstawiamy na ok 10 min aż napuchną. Następnie gotujemy przez kolejne 10 min. Odcedzamy i drobno kroimy.
Jajka gotujemy na twardo bądź półtwardo i kroimy na ćwiartki.
Makaron przygotowujemy zgodnie z opisem na opakowaniu.
Gdy mamy gotowy rosół wyjmujemy mięso. Wieprzowinę i wołowinę kroimy po skosie na cienkie plastry, kurczaka na drobne kawałki.
Ramen podajemy w następujący sposób:
Na dno miseczki wlewamy łyżkę stołową bazy,wlewamy rosół. Na koniec dodajemy makaron (dużo) oraz mięso i dodatki.








Chińska sałatka z ogórka

Dziś chciałam Wam pokazać kolejny przepis który wypatrzyłam kiedyś w TV.  Wypróbowałam go już kilkanaście razy i obiecuję że ta prosta sałatka jest pełna smaku i wg mnie idealnie sprawdzi się jako zdrowa kolacja ale także jako lunch do pracy.




Składniki:

  • 1 długi ogórek
  • cebulka dymka
  • 3-4 paluszki surimi
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 papryczki chilli
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1/2 łyżeczki cukru
Ogórek dokładnie myjemy, kroimy wzdłuż na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Kroimy po skosie na mniejsze kawałki. Cebulę dymkę oraz surimi również kroimy po skosie na podobnej długości kawałki jak ogórek.
Przygotowujemy sos:
Czosnek i papryczkę chilli bardzo drobno kroimy. W słoiczku łączymy z cukrem, octem ryżowym, olejem sezamowym i sosem sojowym. Zakręconym słoiczkiem potrząsamy do momentu połączenia składników.
Ogórka, dymkę i surimi mieszamy, polewamy powstałym sosem.
Smacznego!




wtorek, 25 listopada 2014

Rozgrzewający serowy krem z białych warzyw

Już od patrzenia na to co dzieje się za oknem jest mi zimno. Mój organizm domaga się ciepłych, rozgrzewających zup. Pokombinowałam, pododawałam i wyszło z tego całkiem (żebym nie powiedziała więcej) dobre danie. 


Składniki:
  • 1/2 dużego selera
  • 2 duże pietruszki
  • biała część niedużego pora
  • 1/2 średniej wielkości kalafiora
  • 0,6-0,8 l bulionu warzywnego
  • 3-4 ziarna ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 50 g śmietankowego serka topionego
  • 1/2 trójkącika sera pleśniowego "blue"
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1/2  łyżeczki kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki tartej gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz
  • 1 łyżeczka listków świeżego tymianku
  • 1-2 boczniaki


Pora kroimy na półplasterki i obsmażamy na 1 łyżeczce oleju. Selera i pietruszkę obieramy i kroimy w drobną kostkę. Kalafiora dzielimy na różyczki.
Seler, pietruszkę i podduszonego pora przekładamy do garnka i zalewamy wodą tylko do wysokości warzyw. Dodajemy zmiażdżony w moździerzu kmin rzymski, troszkę soli i pieprzu, ziele angielskie i liście laurowe i gotujemy aż warzywa będą prawie miękkie. Dodajemy kalafiora, wlewamy bulion i gotujemy jeszcze przez chwilę. Dodajemy gałkę muszkatołową, tymianek, jogurt maturalny, serek topiony i większą część sera pleśniowego (kawałek odkładamy do dekoracji). Gotujemy 5 min. Zupę zdejmujemy z ognia, usuwamy ziele angielskie i liście laurowe -blindujemy na gładki krem.
Zupę podajemy ze smażonymi boczniakami i kawałkami sera blue




piątek, 21 listopada 2014

Topinambur z rozmarynem i tymiankiem

Do niedawna kupienie w moim mieście topinambura graniczyło z cudem. Jak już znalazłam odpowiedni sklep to w ciągu 2 tygodni kupowałam topinambur już 3 razy. Za każdym razem obiecywałam sobie że zrobię coś innego ale nie wyszło, prostota czasem jest najlepsza.
Ale zanim przejdę do przepisu -kilka słów o bohaterze.
Topinambur inaczej słonecznik pastewny kiedyś był bardzo popularny jednak od XVIII wieku zaczął być wypierany przez ziemniaki. Do "życia" zaczęli go przywracać rolnicy głównie ekologiczni ale nadal nie jest zbyt popularny (o czym może świadczyć nawet jego cena).
Roślina ta ma bardzo dużo walorów dietetycznych. Ziemniaki zawierają skrobię która zamieniana jest w naszym organizmie na glukozę. Topinambur jej nie posiada, posiada natomiast inulinę, która jest jego głównym składnikiem, a ta jest zamieniana w naszym organizmie na bardzo korzystną fruktozę.
Jadanie bulw topinambura w dłuższym okresie czasu poprawia obraz krwi, zmniejsza poziom cukru a także cholesterol. Topinambur stabilizuje ciśnienie krwi a także poprawia przemianę węglowodanów i tłuszczów. Lista właściwości jest dłuższa ale już te które wymieniłam zachęcają mnie mocno do częstszego używania topinambura w mojej kuchni.


Składniki:

  • 6 sporych bulw topinambura
  • 1 łyżeczka oleju
  • 2 gałązki świeżego rozmarynu
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • 1 ząbek czosnku
  • sok z 1/2 cytryny


Topinambur obieramy i myjemy. Kroimy w ćwiartki i wrzucamy na rozgrzany olej. Dodajemy posiekane igły rozmarynu, listki tymianku i przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażymy do uzyskania złotego koloru. Pod koniec wlewamy sok z cytryny.
Ja topinambur podałam z sałatką z kiełków rzodkiewki, pomidorków koktajlowych i czerwonego octu winnego.



Marcepanowe pralinki

Po pieczeniu rogali marcińskich zostało mi sporo masy marcepanowej przepis tu. Wyszła tak pyszna że musiałam ją wykorzystać. Pomysł był prosty a efekt zaskakująco pozytywny.


Składniki:

  • 50 dag masy marcepanowej z tego przepisu
  • 1 tabliczka czekolady mlecznej
  • 1 tabliczka czekolady gorzkiej
  • rodzynki
  • 50 ml whisky lub innego mocnego alkoholu
  • posypka cukiernicza, lub wiórki kokosowe lub pokruszone orzechy


 Rodzynki zalewamy alkoholem i odstawiamy aż zmiękną i "naciągną". Masę marcepanową wyrabiamy dłońmi aż stanie się plastyczna. Rolujemy z niej wałek i kroimy na równe niewielkie części. Każdą z części rozpłaszczamy i układamy na niej namoczone rodzynki (2-3 rodzynki na pralinkę). Zawijamy jak knedle i tocząc na dłoni wyrównujemy.

Do miski łamiemy czekoladę, w garnku doprowadzamy wodę do wrzenia. Ustawiamy miskę z czekoladą na garnku tak aby nie dotykała wody i mieszając łyżką doprowadzamy  czekoladę do rozpuszczenia. Każdą pralinkę zanurzamy w czekoladzie i obtaczamy aby cała była pokryta. Układamy pralinki na desce bądź talerzu przykrytym folia spożywczą. Posypujemy wiórkami, orzechami bądź czym chcemy i wstawiamy na 1-2 godz do lodówki aż czekolada zastygnie.


Krupnik jak u mamy (z maminego przepisu)

No i stało się-jesień daje się we znaki a tuż za nią drepcze już zima. Zawsze w tym słotno-zimnym czasie wracają u mnie w domu do łask wszelkiego rodzaju zupy. Krupnik jest jedną z ulubionych. Syci i mocno rozgrzewa a ten z maminego przepisu jest po prostu przepyszny, jest gęsty i kleisty dzięki kurzym łapkom. Zresztą nie tylko przepis jest od mamci-garnuszek i ściereczka też od niej przyjechały w celach zdjęciowych :)


Składniki:
  • 3 l wody
  • 3 średniej wielkości marchewki
  • 1 duża pietruszka bądź 2 mniejsze
  • 1 mały seler
  • ok 10 cm kawałek białej części pora
  • 4-5 ziemniaków
  • 2 porcje rosołowe lub 5 skrzydełek
  • 2 serca indycze
  • 10-15 dag żołądków kurzych
  • 2 wątróbki kurze
  • 5-6 szt kurzych łapek
  • 4 łyżki stołowe kaszy jęczmiennej

Cztery łyżki kaszy jęczmiennej zalewamy 1/2 szklanki wody i odstawiamy.
Porcje rosołowe (skrzydełka), łapki, żołądki i serduszka myjemy i oczyszczamy. Większe żołądki oraz serduszka kroimy na mniejsze kawałki. Zalewamy 3 litrami wody i gotujemy aż mięso będzie miękkie. Dorzucamy oczyszczoną wątróbkę i gotujemy jeszcze 5 min.
W tym czasie przygotowujemy warzywa. Marchewkę, pietruszkę i selera kroimy w drobne słupki, pora w ćwierć plasterki a ziemniaki w drobną kostkę.
Do wywaru wrzucamy przygotowane warzywa (bez ziemniaków) i gotujemy 5 min. Dorzucamy namoczoną kaszę (wraz z wodą) i gotujemy kolejne 10 min. Po tym czasie doprawiamy zupę solą pieprzem i ewentualnie warzywkiem. Teraz wrzucamy ziemniaki i gotujemy aż zmiękną.
Zupa jest gotowa i obiecuję że to najlepsza wersja krupniku jaką kiedykolwiek jadłam-zresztą mój P. dzisiaj wpałaszował aż 2 miseczki-to mówi samo za siebie.







wtorek, 11 listopada 2014

Domowe rogale marcińskie

Nie mogę powiedzieć że to szybki w zrobieniu deser. Wprost przeciwnie schodzi przy nim sporo czasu ale WARTO, na prawdę warto. Trzeba pamiętać żeby dobrze zorganizować sobie pracę i poukładać etapy wykonania. Mnie ponieważ zaczęłam cały proces od wykonania golden syrupu i masy marcepanowej a potem dopiero zabrałam się za ciasto zeszło bardzo dużo czasu, dużo za dużo. Mój P. aż skomentował że to będą baaardzo wyjątkowe rogale ;) Przepis tak jak golden syrup i masę marcepanową "pożyczyłam" od Doroty


Ciasto drożdżowo-francuskie:
  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • 12 g drożdży suchych
  • 1 jajko
  • pół łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 3,5 szklanki pszennej mąki
  • 3 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 225 g masła w temp. pokojowej ( z tego 2 łyżki odkładamy do ciasta)

Mąkę mieszamy z suchymi drożdżami, dodajemy resztę składników. Pod koniec dodajemy 2 łyżki rozpuszczonego masła. Wyrabiamy składniki bardzo krótko, tylko do połączenia - ciasto powinno nadal się lepić. Z ciasto formujemy w prostokąt, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 1 godzinę. 
Schłodzone ciasto wykładamy na stolnicę i rozwałkowujemy na prostokąt o wymiarach 30x15 cm, tak aby krótsze końce stanowiły górę i dół. Pozostałą ilość masła (po odjęciu 2 łyżek które wcześniej rozpuszczone dodaliśmy do ciasta) rozsmarowujemy na cieście pozostawiając marginesy. Składamy 1/3 ciasta do góry, potem górną część w dół tak aby ta część przykryła to złożenie. Dobrze sklejamy brzegi i wałkujemy na prostokąt o wymiarach 25x17 cm. Owijamy w folię i wkładamy do lodówki na 45 min. Proces wałkowania i składania powtarzamy 3 razy. Po ostatnim wałkowaniu ciasto schładzamy w lodówce min 5 godzin (ja chłodziłam całą noc).



 Nadzienie:

  • 300 g białego maku
  • 100 g masy marcepanowej (z tego przepisu)
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 100 g orzechów włoskich
  • 100 g migdałów
  • 2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 2 łyżki gęstej śmietany 18%
  • 3 pokruszone podłużne biszkopty 
dodatkowo:
  • 2,5 szklanki mleka 
Dzień przed wykonaniem rogalików mak zalewamy 2 szklankami gorącego mleka i gotujemy jeszcze przez 5-10 min na minimalnym ogniu tak żeby mak tylko migotał. Zdejmujemy z ognia.
Migdały zalewamy w miseczce 1/2 szklanki gorącego mleka.
I mak i migdały zostawiamy w takiej formie na noc. Następnego dnia migdały odcedzamy z mleka i osuszamy a mak przesypujemy na sito o bardzo drobnych oczkach i delikatnie odciskamy z nadmiaru mleka.

Mak, migdały i orzechy dwukrotnie mielimy w maszynce do mielenia mięsa zakładając najdrobniejsze sitko. 
Masę marcepanową rozcieramy z cukrem pudrem przy pomocy miksera, dodajemy zmielony mak z bakaliami, okruszki biszkoptów i skórkę pomarańczową. Dodajemy śmietanę i dobrze mieszamy.


Przed przystąpieniem do robienia rogalików ciasto wyciągamy z lodówki na 20 min. wcześniej. Wałkujemy na prostokąt o wymiarach 65x34 cm. dzielimy na 2 długie prostokąty i następnie dzielimy na trójkąty. Nakładamy masę makową i zwijamy (pod koniec zwijania nożem robimy nieduże nacięcie)





Rogaliki układamy na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia i odstawiamy na 45 min do wyrośnięcia.

Dodatkowo:
  • 1 jajko
  • 1 łyżka mleka
Wyrośnięte rogaliki smarujemy rozkłóconym jajkiem z mlekiem i pieczemy ok 20-30 min w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C z termoobiegiem. Rogale muszą się zezłocić.

Lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru ( ja dałam pół na pół z cukrem muscovado)
  • 2-3 łyżki gorącej wody
Składniki lukru rozcieramy do gładkości a gęstość regulujemy ilością wody i cukru

Gorące rogaliki polewamy lukrem i jeżeli chcemy posypujemy posiekanymi orzechami bądź migdałami.











Masa marcepanowa

W tym roku postanowiłam zrobić rogale świętomarcińskie. Jednym z etapów jest stworzenie masy marcepanowej (nie chciałam iść na łatwiznę i użyć kupnej). Poszukiwania w internecie zaprowadziły mnie po raz kolejny na blog Doroty z moje wypieki


Składniki:
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżki golden syrupu (przepis tutaj)
  • pół szklanki wody
  • 225 g zmielonych migdałów
  • 220 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka aromatu migdałowego

W małym garnuszku z grubym dnem gotujemy cukier, wodę i golden syrup. Najpierw podgrzewamy do rozpuszczenia cukru a następnie do uzyskania konsystencji w której kropla syropu upuszczona do lodowatej wody stanie się elastyczna i da się formować w palcach. Ja gotowałam ok 15-20 min. Krótko studzimy powstały syrop.
Zmielone migdały mieszamy z cukrem pudrem, wlewamy gorący syrop i mikserem miksujemy do otrzymania zwartej masy. Gdyby okazała się zbyt klejąca dosypujemy cukru pudru natomiast gdyby okazała się zbyt tempa wlewamy trochę wody. 
Powstałą masę ugniatamy, tworzymy ruloniki i zawijami w folię spożywczą. Możemy przechowywać ją w lodówce do 14 dni. Ja już mam plan co powstanie z mojej masy.







Golden Syrup


Składniki:
  • 200 g cukru
  • 50 ml wody
+
  • 1 kg cukru
  • 600 ml wrzącej wody
  • 2 łyżki soku z cytryny

W sporym garnku gotujemy na średniej mocy palnika 50 ml wody i 200 g cukru. Gotujemy do momentu aż cukier się skarmelizuje a całość będzie miała ciemnozłoty kolor (uważamy żeby nie przypalić). Zdejmujemy garnek z ognia.
Bardzo ostrożnie do gorącego karmelu wlewamy wrzątek, dodajemy cukier i sok z cytryny. Mieszamy i zaczynamy gotować na minimalnej mocy palnika ok. 45 min. Tu uwaga po pierwszym wymieszaniu NIE MIESZAMY JUŻ WCALE.  Gorący syrop będzie rzadszy niż docelowo-zgęstnieje po wystudzeniu. Przelewamy go do słoiczków i przechowujemy w temperaturze pokojowej. Doskonale sprawdzi się np. do naleśników czy deserów.

Źródło przepisu-blog Doroty moje wypieki




poniedziałek, 10 listopada 2014

Ekspresowa kostka makowo -jabłkowa

 Czasami jest taki dzień że nic Wam się nie chce, czasami jest taki dzień że nie ma czasu na jakieś większe pieczenia a albo Wam chce się czegoś słodkiego albo mają się pojawić goście. To ciasto jest właśnie na takie dni- wprost ekspresowe w wykonaniu.


Składniki:

  • 1 puszka masy makowej
  • 1 kostka miękkiego masła
  • 8 łyżek cukru
  • 8 łyżek kaszy manny
  • 8 jajek
  • 1 mały proszek do pieczenia
  • bakalie (rodzynki, orzechy)
  • 3 jabłka

Mak, masło, jajka, proszek do pieczenia cukier i mannę wrzucamy do dużej miski i miksujemy. Jabłka obieramy i ścieramy na grubych oczkach. Starte jabłka i bakalie dodajemy do masy makowej. Mieszamy. Przekładamy na dużą blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy 45 min w temp. 180 st. C.



Aromatyczna dyniowa zupa z "drobiowym makaronem" i rozmarynowymi chipsami z topinambura


Składniki:
  • 50-60 dag obranej, oczyszczonej i pokrojonej w kostkę dyni
  • 1 l bulionu drobiowego
  • 200 ml śmietany kremówki ( w wersji light jogurtu naturalnego)
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 pałeczka cynamonu
  • 1 łyżka przyprawy curry
  • 1 cm startego imbiru
  • 2 cm laski wanilii
  • 2 łyżki masła  ( w wersji light nie dodajemy)
  • sól, pieprz
  • zielona pietruszka
  • 1 bulwa topinamburu
  • 1  łyżeczka posiekanych igieł rozmarynu
  • 1 łyżeczka oleju



 Kostkę dyniową gotujemy w bulionie ok 30 min. Dodajemy czosnek i curry. Gotujemy kilka minut i miksujemy. Dodajemy śmietanę (jogurt), cynamon, imbir i laskę waniliową. Kotujemy kolejne 
20 min. Po tym czasie możemy dodać masło. Wyławiamy cynamon i wanilię. Podgrzewamy aż masło się rozpuści i rozprowadzi po zupie,
W międzyczasie przygotowujemy chipsy z topinambura.
Topinambur obieramy i kroimy w cienkie plastry o równej grubości. Igły rozmarynu drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy olej, układamy plastry topinambura tak aby nie zachodziły na siebie. Posypujemy rozmarynem i smażymy z obu stron aż nabierze złotego koloru. Odsączamy na papierowym ręczniku zostawiając aż ostygnie i nabierze chrupkości.
"Drobiowy makaron" to po prostu filet drobiowy pokrojony w taki sposób aby powstały długie cienkie paski i ugotowany w szklance bulionu.



poniedziałek, 3 listopada 2014

Sałatka z ogórka z orientalnym dresingiem i prażonym słonecznikiem


Składniki:

  • 1 długi ogórek
  • 4-5 rzodkiewek
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka oliwy
  • kawałek imbiru wielkości ok 2 cm
  • 2 łyżeczki sosu sojowego
  • mała garstka ziaren słonecznika
Patelnię rozgrzewamy i na suchą (nie polewamy żadnym tłuszczem) wrzucamy ziarna słonecznika. Prażymy kilka minut ciągle mieszając aż się zezłocą. Musimy uważać żeby ich nie przypalić. Odstawiamy do wystygnięcia.
Ogórka obieraczką do jarzyn kroimy w długie plastry pozostawiając wewnętrzną cześć zawierającą pestki i dużą ilość wody. Rzodkiewki myjemy i kroimy w ćwiartki.
Przygotowujemy dresing:
Imbir ścieramy na drobnej tarce, łączymy z miodem, sosem sojowym i oliwą.
Z plastrów ogórka formujemy kopczyk, układamy rzodkiewki, polewamy dresingiem i posypujemy uprażonym słonecznikiem.



Dorsz z cytrusową gremolatą


Jakież to aromatyczna, jakiż to ma świeży smak a jaki aromat...to co pokazują zdjęcia to mało, zapach, smak, wygląd. Wszystko w jednym prostym daniu.



Gremolata:
  • skórka starta z jednej sparzonej cytryny
  • skórka starta z jednej sparzonej pomarańczy
  • sok z całej cytryny
  • sok z całej pomarańczy
  • 2 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • duży pęczek natki pietruszki drobno posiekany
  • sól, pieprz
Składniki łączymy i  dokładnie mieszamy. Odstawiamy na ok 10-15 min aby smaki się połączyły.



 W tym czasie możemy przygotować dorsza.
  • ok 20-30 dag. dorsza
  • pieprz, sól
  • 1/2 łyżeczki oleju
Dorsza delikatnie myjemy i suszymy na papierowym ręczniku. Oprószamy świeżo mielonym pieprzem (UWAGA nie solimy bo puści wodę). Na rozgrzaną patelnię kładziemy kawałek pergaminu do pieczenia który skrapiamy olejem. Na pergamin delikatnie wykładamy dorsza i smażymy po ok. 3-4 min z każdej strony (przy zmianie strony pomagamy sobie pergaminem - dorsz jest tak delikatny że musimy to zrobić ostrożnie żeby się nie rozpadł). Pod koniec smażenia oprószamy dorsza solą.

Gotowego dorsza polewamy obficie gremolatą.









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wydrukuj przepis